Uncategorized

5 sposobów na dobicie się w Walentynki

Wszędzie serduszka, czerwone dodatki, ozdobne kartki, przytulające się zakochane pary, brokat w powietrzu, fajerwerki na niebie i pośrodku tego wszystkiego TY, singielka. Próbujesz udawać, że 14 lutego nie istnieje, ale ten skomercjalizowany dzień nie daje o sobie zapomnieć. Co możesz zrobić? Byłam singielką 26 lat i doskonale wiem, że nie da się tego uniknąć. Nawet jeśli myślisz, że gorzej być nie może, jesteś w błędzie. Jedyną opcją jest… dobicie się.  Jak? Oto moje propozycje.

  • Zadzwoń do wszystkich ciotek, które co roku na święta pytają: a ty kochana, kiedy w końcu wyjdziesz za mąż?

Twój zegar biologiczny tyka, one o tym wiedzą najlepiej. Same wychodziły za mąż w pośpiechu, ledwie kończąc pełnoletność, bo jak można żyć bez męża, samodzielnie? To te same ciotki, które potrafią zapytać młode małżeństwo o to, kiedy w końcu będą mieli dzidziusia. Wcześniej słyszały plotki, że panna młoda niedawno poroniła, a od dwóch lat jest pod opieką ginekologiczną. To proste, że dobrowolnie unika się z nimi kontaktu, bo jak inaczej znosić ciągle te głupie i bezczelne pytania? Ja z moim tatą, na rodzinnych zjazdach, zawsze trzymając sztamę przeciwko wywiadowcom, przekazywaliśmy im jedną z wcześniej ustalonych wersji, dlaczego jestem starą panną. Mówiliśmy, że ślub o jakim marzę, jako osoba innej orientacji, nie jest w Polsce jeszcze legalny. Czasami zdarzało się, że mój wyimaginowany partner akurat przebywał w więzieniu i nie dostawał przepustki na wspólny wypad na wesele kuzynki. Och, teraz mam chłopaka, od prawie roku. W końcu poszłam po rozum do głowy. Ale wy, zadzwońcie do jednej, lub trzech ciotek i spróbujcie im wmówić, że jest wam dobrze w pojedynkę. Zabawa gwarantowana.

  • Wproś się na randkę swojej kumpeli

Uwaga, to ryzykowne. Możesz popsuć komuś walentynki. Ale dlaczego tylko ty masz cierpieć? Po co płakać w domu przy komediach romantycznych, skoro można płakać widząc zakochanych po uszy partnerów na żywo. Weź ich na litość. Zadzwoń, najlepiej wieczorem, do swojej kumpeli i zacznij płakać w słuchawkę, że nikt cie nie kocha, że siedzisz sama w mieszkaniu i strasznie ci źle i czy możesz iść gdzieś z nimi, że obiecujesz, że nie będziesz przeszkadzać, że… a później idź tam i cierp, bo rola piątego koła u wozu wcale nie jest fajna.

  • Swipe right on tinder!

Tak, ściągnij aplikację przeznaczoną do szukania one night standów i licz, że znajdziesz na niej miłość. Błagam, nie wybieraj faceta na podstawie jego wyidealizowanego profilu. Bądź ryzykantką, połącz się w parę z wszystkimi facetami bez zdjęcia twarzy. Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana! Umów się z jednym z nich (najlepiej tym, który odpisze najszybciej). Nutka adrenaliny nikomu nie zaszkodzi. Przyjdź na randkę 15 minut wcześniej i drżyj na widok najdziwniejszych facetów zbliżających się w twoją stronę. Każdy z nich może być twoją walentynką.

  • Ustaw pyszne.pl jako stronę startową w swojej przeglądarce

Wolisz jednak nie wychodzić z mieszkania w obawie, że nadmiar wszechobecnych serduszek zadziała na ciebie jak płachta na byka i zrobisz komuś krzywdę? Co w takim wypadku możesz robić w domu? To proste: nie ma nic przyjemniejszego niż jedzenie. Za każdym razem, gdy będziesz otwierać swoją przeglądarkę internetową, zamawiaj fast food z dostawą pod same drzwi. Zjadaj to wszystko z wielkim poczuciem winy. Następnie stań na wadze i przez resztę wieczoru płacz, że nikt nie pokocha tak grubej osoby.

  • Stwórz prywatne call center w swoim domu

Na ten jeden dzień zamień się w telefonistkę z prawdziwego zdarzenia, wykonującą połączenia wychodzące do swoich ex i wszystkich tych, którzy nigdy nie odezwali się po pierwszej randce. Do tego możesz potrzebować alkoholu, więc wcześniej przygotuj kilka butelek prosecco. Gdy już wypijesz kilka kieliszków, nie wahaj się, dzwoń! Jeśli nie odbiorą, ślij SMSy o treści: Dzień dobry, próbowałam się z tobą skontaktować, ponieważ zostałeś wytypowany na Walentynkowego Dupka Roku 2019, jeżeli jesteś zainteresowany odbiorem nagrody, skontaktuj się ze mną pod numerem XXX XXX XXX, pozdrawiam, Smutna Singielka

A tak serio? Odpuść sobie, to tylko jeden z 365 dni w roku, który jest taki sam jak każdy inny, a bycie singielką na swój sposób jest fajne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: