Paryż – gdzie się zatrzymać, ile kosztuje, co zobaczyć?

Nie czuję się podróżniczym ekspertem, więc tego typu wpisy nie powstają na moim blogu często. Wolę podzielić się z wami moimi przeżyciami, niż udawać przewodnik turystyczny. Jednak przed wyjazdem do Paryża, długo szukałam informacji praktycznych o tym miejscu. Nie miałam pojęcia, gdzie się zatrzymać, ile euro ze sobą zabrać, co oprócz Luwru i wieży Eiffla zobaczyć. Ostatecznie sama znalazłam nocleg, pieniędzy przezornie wzięłam ze sobą za dużo, a planu zwiedzania nie zdążyłam zrobić (miałam zdecydowanie za dużo pracy przed i w trakcie wyjazdu). Może moje doświadczenia wam pomogą.

Koszty

Lot

Bilety lotnicze nie były drogie. Lot w dwie strony kosztował mnie około 200 zł od osoby. Jednak nie lądowałam w Charles de Gaulle, czy Orly, a w odległym Beauvais. Wybrałam tanie linie lotnicze Wizzair i nigdy więcej nie powtórzę tego doświadczenia. Następnym razem dopłacę do droższych lotów, które parkują samolociki bliżej centrum Paryża. Dojazd z Beauvais ciągnął się w nieskończoność (mniej więcej 75 minut autobusem, który dojeżdża do stacji metra linii 1 o nazwie Porte Maillot. Bilet autobusowy z lotniska do wspomnianej stacji kosztował mnie 34 euro w dwie strony.

Transport publiczny

Po Paryżu poruszałam się autobusami i metrem, dlatego jeszcze przed dotarciem do hotelu za 28 euro kupiłam kartę Navigo, która zapewniała mi przejazdy wszystkimi środkami transportu przez siedem dni we wszystkich strefach miasta. Karta jest ważna 10 lat, każde następne doładowanie jej kosztuje 22,80 euro. Jedyny haczyk polegał na tym, że aby ją wyrobić, należało mieć przy sobie zdjęcie do dokumentu. Ja nie miałam. Więc za dodatkowe 5 euro musiałam w specjalnej maszynie mieszczącej się na stacji metra wykonać piękne zdjęcie, wyglądające jak fotka zrobiona na komisariacie zaraz po zatrzymaniu przez policję (nigdy nie wyszłam na zdjęciu do dokumentów dobrze, nie mam pojęcia, jak inni to robią…).

Atrakcje turystyczne

Większość atrakcji turystycznych w Paryżu jest biletowana. Ze wszystkich miejsc, które wybrałam tylko bazylika Sacré-Cœur w dzielnicy Montmartre nie miała płatnej wejściówki. Koszt innych to:

  1. Luwr – 17 euro
  2. Muzeum d’Orsay- 14 euro
  3. Pałac Inwalidów – 12 euro
  4. Godzinny rejs po Tamizie – 14 euro

Jedzenie

Ceny jednego posiłku w restauracji wahały się od 14 do 20 euro w zależności od lokalizacji restauracji. Wino to koszt około 5 euro za lampkę/18 za karafkę. Kawa w różnych miejscach to koszt około 3 euro. Za dodatkowy deser dopłacałam w granicach 8 euro. Dzienny koszt jedzenia poza domem w Paryżu wynosił ok. 40 euro od osoby. Oczywiście na pewno da się taniej, podaje tu jednak kwoty, które dotyczyły mojej wycieczki – ja uwielbiam jeść i nie odmawiałam sobie tej przyjemności w Paryżu.

Hotel

Zdecydowanie najwięcej kosztował mnie nocleg. Nie wiedziałam, czym kierować się szukając miejsca, w którym miałam się zatrzymać. Po researchu wiedziałam tylko, że najlepiej czytać opinie na temat okolicy, by wiedzieć czy miejsce jest bezpieczne i czy znajduje się blisko lini metra. Mój hotel mieścił się 6 Rue Auguste Barbier, zaledwie 200 metrów od stacji Goncourt. Czułam się tam bardzo bezpiecznie, w okolicy znalazłam dobre restauracje, cudowną cukiernie i sklepy spożywcze. Zatrzymałam się w Hotel International Paris i za 4 noclegi uwzględniające śniadanie zapłaciłam 3800 zł (nie byłam tam sama, stąd wyższa niż zawsze kwota). Mogłam wybrać opcję bez śniadań, wtedy zapłaciłabym 3000 złotych. Hotel był czysty, ładny, a jedzenie w nim przepyszne. Pokój jednak był malutki. Taki urok paryskiej architektury. Podobno ciężko tam o większe miejsca. Nie narzekałam jednak, to zupełnie wystarczało mi na ten krótki pobyt. Podejrzewam, że ceny różnych hoteli mogą być nieco mniejsze, jednak ja rezerwowałam pokój zaledwie dwa tygodnie przed wyjazdem, więc miałam mniejszy wybór, a cena była wyższa – im wcześniej dokonuje się rezerwacji, tym korzystniejsze są ceny. Tu macie link do hotelu.

Całkowity koszt

Stolica Francji nie jest najtańszym miejscem do zwiedzania dla ludzi zarabiających w złotówkach. Jednak przynajmniej raz w życiu warto nadwyrężyć swój budżet i zobaczyć dawną stolicę kultury. Ja przez pięć dni wydałam 250 euro na jedzenie i bilety wstępu. Do tego doszedł koszt noclegu i przelotu. Dodatkowo kupiłam kilka pamiątek za ok. 40 euro, ale to koszt, który jest kaprysem, nie koniecznością i nie musimy go ponosić.

Co zobaczyć?

Zdecydowanie miałam za mało czasu na poznawanie Paryża, więc odwiedziłam tylko najbardziej turystyczne miejscówki, w inne mniej popularne strony udam się następnym razem, bo do Paryża na pewno jeszcze wrócę.

dzielnica Montmartre

W jednym z poprzednich wpisów poruszyłam już temat Luwru i Muzeum d’Orsay, które są must see każdego fana sztuki. By się nie powtarzać, odsyłam do tego posta.

bazylika Sacré-Cœur

Jednym z miejsc, które bez wahania poleciłabym osobie wybierającej się do Paryża i w którym zdecydowanie się zakochałam jest Montmartre, czyli piękna, położona na wzgórzu dzielnica Paryża. Znana jest z bazyliki Sacré-Cœur. Ma niezwykły urok. Kiedyś przyciągnęła do siebie Picasso i Daliego, którzy tam właśnie mieszkali.

popularna kawiarnia w dzielnicy Montmartre

Dziś jest znana z instagramowych zdjęć przedstawiających piękne kawiarenki. Na chwilową przerwę i odpoczynek wybrałam Le Consultant, której zdjęcia również przewijają się na portalach społecznościowych i Pinterescie. Na szczęście nie jest to przesadnie rozreklamowane miejsce. Klimat dawnej bohemy czuć w powietrzu, jest miło i przyjemnie. I mimo że Paryż cały jest tłoczny od turystów, to tam wydawało się, jakby było ich mniej niż w pozostałych częściach miasta.

kabaret Moulin Rouge

Tuż obok Montramare znajduje się słynny kabaret Moulin Rouge, i ulica pełna sex shopów przy placu Pigalle. Jedyne co mnie w niej urzekło to liczne neony, które jak już pewnie wiecie, uwielbiam. Nie zarezerwowałam stolika w kabarecie, więc tylko chwilę popatrzyłam na jego budynek i wróciłam metrem do hotelu. Nic specjalnego, spodziewałam się większych emocji i fajerwerków.

Nie udało mi się dostać do wnętrza katedry Notre Dame, bo jak wiecie, niedawno spłonęła i jest zamknięta dla zwiedzających. Jednak przy okazji rejsu po Sekwanie miałam szansę zobaczyć, jak postępują pracę nad jej odbudową. Płynąc rzeką zobaczyłam najciekawsze budynki z wieżą Eiffla na czele. Niestety, nie wjechałam windą na wieżę i nie zobaczyłam mieszkania jej architekta mieszczącego się na jednej z jej kondygnacji. Nie nacieszyłam oka panoramą miasta, bo… zwyczajnie boję się wysokości na takich konstrukcjach. Było mi z tego powodu niezmiernie smutno, ale nie można mieć wszystkiego. Może nawet i zapłaciłabym 25 euro za tą przyjemność i próbowałabym przełamać swój strach, ale zaledwie kilka tygodni wcześniej próbowałam pokonać lęk wchodząc na kopułę w bazylice świętego Stefana w Budapeszcie, gdzie do pokonania miałam zaledwie kilka schodków na wysokości i niestety, dostałam niekontrolowanego ataku paniki. Tym razem wolałam nie ryzykować.

ogrody Tuileries

Obojętnie nie da się przejść obok ogrodów Tuileries, które mieszczą się tuż obok Luwru. Ja przeszłam całe i z nich ruszyłam do Łuku Tryumfalnego. Po tym spacerze moje nogi były wykończone. Ale warto było. Ogrody są przepiękne, można kupić w nich kasztany, odpocząć przy jednym z kilku oczek wodnych, popatrzeć na piękną roślinność i zwyczajnie się zrelaksować.

To niektóre z miejsc, które zwiedziłam będąc w Paryżu. Całą resztę, mam zamiar, jak już wspominałam, nadrobić przy następnej wizycie. Kto wie, może ktoś mnie kiedyś przekona do skorzystania z windy na wieży Eiffla? Paryż jest dosyć popularnym miejscem wypadowym, więc domyślam się, że wielu z Was kiedyś tam było. Co wy wspominacie najlepiej? Co powinnam zobaczyć przy następnej okazji? Chętnie poznam wasze opinie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s