kawiarnia Wesa Andersona w Mediolanie

Ostatnio coraz większym zainteresowaniem cieszy się profil na Instagramie, na którym publikowane są zdjęcia przedstawiające miejsca, które mogłyby być scenografią do filmów reżysera Grand Budapest Hotel, czyli Wesa Andersona. Nazwa tego konta to @accidentallywesandersonprzypadkowy Wes Anderson. Okazuję się, że na świecie istnieją miejsca, które nie bez przypadku przypominają stylistykę znanego reżysera.

Różowe lastryko, pastelowe kolory, symetria, lata 50/60, klimat jak z filmu – nie mów mi więcej, tylko podaj adres, a tam pojadę. Upodobałam sobie szukanie miejsc, które swoją stylistyką robią na mnie wrażenie, więc gdy usłyszałam od swojej przyjaciółki – historyczki sztuki, że amerykański reżyser znany ze swojego niekonwencjonalnego stylu, zaprojektował kawiarnię mieszczącą się w muzeum Fondazione Prada w Mediolanie, wiedziałam, że niebawem wypiję tam kawę. Kawiarnia, a raczej mała restauracyjka, nazywa się Bar Luca. Można w niej zjeść przekąskę, ciasta, napić się kawy, czy wina. Ja zdecydowałam się na tosty i cappuccino.

Popijając kawę czułam się jak w filmie, zwłaszcza, że przy stoliku obok mnie siedział mężczyzna w okularach z okrągłymi oprawkami, który notował coś na papierze wiecznym piórem. Wyglądał jak pisarz, który zapisuje swoje najnowsze pomysły. W całym tym miejscu zachwycało dosłownie wszytko. Styl, obsługa, kolorystyka.

Jeżeli interesujecie się twórczością Wesa, obejrzeliście wszystkie jego filmy, ale wciąż chcecie więcej, to może zdążycie jeszcze odwiedzić wystawę w Prada, którą Anderson razem ze swoją partnerką Juman Malouf kuratorują. Wystawa to zbiór 538 dzieł i obiektów wybranych przez nich z kolekcji Kunsthistorisches Museum i Naturhistorisches Museum w Wiedniu (byłam w Wiedniu, ale odwiedziłam tam tylko Belweder, a szkoda!). Otwarta jest jeszcze do 13 stycznia 2020. Polecam!

Fondazione Prada w Mediolanie

Opublikował/a

Urodziłam się z poczuciem, że powinnam być gwiazdą rocka. Próbuję żyć w ten sposób, mimo braku muzycznych talentów. Zarabiam na życie rysując, fotografując i pisząc. Odpoczywam w pracy. Podróżuję, by odkrywać świat i siebie. W torebce zawsze mam jedną lub dwie książki, od których nie mogę się oderwać. Nie poznaję ludzi na ulicy, bo głowę mam zawsze w chmurach.

2 myśli w temacie “kawiarnia Wesa Andersona w Mediolanie

  1. „Modern Physics”?! I surely played pinball machines during my 7th or 8th grade (that’s in the late 70’s)—racing, shooting.. you name it. But none was close to ‚Modern Physics’ LOL Now I really want to try that particular one on the picture. 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s