Ulubione w tym tygodniu #6

Do wszystkiego można przywyknąć, nawet do siedzenia w domu. Mój sposób na zachowanie zdrowych zmysłów na kwarantannie? Muszę ciągle być czymś zajęta. Zbyt wiele wolnego czasu automatycznie generuje u mnie stres. Zbędny stres. Chciałabym leniwie leżeć na leżaku w ogrodzie i odpuszczać sobie, ale nie potrafię. Dlatego chwytam się różnych zajęć, przy okazji trafiając na ciekawe rzeczy, takie jak to:

1. Żona Jhona, czyli Aleksandra Rałowska, która prowadzi bloga modowego z przymrużeniem oka i sprzedaje nietuzinkowe dodatki. Jakby ktoś nie wiedział, co sprezentować mi na urodziny to pakiet Special Edition Kaczka Dziwaczka z ogromną gumką do włosów załatwi sprawę.

2. Książka Shunmyo Masumo Sztuka prostego życia, która w pierwszej kolejności kupiła mnie okładką, a następnie treścią.

3. Nicolas Jaar i opublikowany przez niego album Against All Logic 2017 – 2019.

4. Skoro o muzyce mowa, odkryłam Cailin Russo. Bez przerwy słucham Bad Things.

5. Chloe Ting i jej dwutygodniowe wyzwanie ABS (znajdziecie na youtube). Celowo piszę o tym w pierwszym dniu wyzwania. Teraz nie ma odwrotu, pierwszy trening za mną, zostało zaledwie 13 dni do końca!

6. Moda na kolorowe kreski i kolorowe cienie na oczach. To nic, że od 3 tygodni makijaż mam na sobie od święta, ale… w końcu można szaleć.

7. Dwumiesięcznik Psychologia (Newsweek). Kiedyś w ogóle nie sięgałam po książki z działu psychologia, teraz chłonę je jak gąbka. W tym magazynie znalazłam całą masę ciekawych artykułów.

8. Prozaicznie: Skype. Byłam pewna, że używają go już tylko pracownicy korporacji. Tymczasem logujemy się w swoich aplikacjach prawie każdego wieczora, by połączyć się z naszymi znajomymi na imprezę on-line. Ach.

9. I na koniec, mój Tata, który ostatnio na dzień dobry, powiedział mi, że wyładniałam.

Tagi: