Praca ilustratora/freelancera – najczęściej zadawane pytania

Wiem, że część z was czyta mojego bloga, by dowiedzieć się, jak od kuchni wygląda moja praca. Istnieje wiele mitów na temat życia freelancera i ilustratora. Mój ulubiony to ten, który mówi, że freelancer przez prawie cały swój czas leży na hamaku pod palmami. Jak to wygląda u mnie? Postanowiłam tu na blogu, odpowiedzieć na pytania, które zadajecie mi najczęściej.

Jak to jest być artystką?

Artystką? Nie do końca wiem, bo na artystyczne uniesienie nie zostaje mi zbyt wiele czasu. Moją pracę nazwałabym raczej rzemiosłem. Nie każdy kto ma talent, jest artystą. Chciałabym być Picassem ilustracji tych czasów, jednak daleko mi do tego. Kto wie, może kiedyś popłynę z nurtem czasów i mój głos wyrażany poprzez sztukę będzie miał istotne znaczenie i zapisze się w historii?

Czy z tego da się wyżyć?

Nie jestem jedyną osobą, która pracuje w tym zawodzie, ani jedyną, która nie ma etatu, a wykonuje zlecenia. Wygląda na to, że skoro ludzie tak pracują, to muszą na tym zarabiać.To od freelancera zależy, ile czasu chce poświęcać na pracę, co za tym idzie, ile będzie zarabiać.

Tak. Da się z tego wyżyć. Można zarobić i na rachunki i na jedzenie, a jeśli umiejętnie poprowadzi się swój mały biznes, jest szansa na przyjemności i jedną lub dwie wycieczki za granicę.

W Polsce niestety ilustracja nie jest jeszcze specjalnie ceniona, więc stawki nie są wysokie. Jest to praca zdalna, nie trzeba realizować zamówień tylko dla polskiego klienta. Na początku nie zarabiałam kokosów (swoją drogą, w dobie koronawirusa też nie jestem bogata), ale tylko dlatego że nie miałam bazy klientów. Na początku swojej drogi wysyłałam całą masę ogłoszeń, na dzień dzisiejszy klienci sami do mnie trafiają.

Ważne by wiedzieć, jak wycenić swoją pracę. Dobrze też jest mieć dochód pasywny.

Jednak aby mieć stałe zlecenia muszę angażować się w stu procentach w swoją pracę. Jestem marketingowcem, sprzedawcą, działem obsługi klienta i realizatorem. No, ale to już odpowiedź na kolejne pytanie.

Ile czasu poświęcasz na pracę?

Nadal się uczę organizacji czasu i ustalania priorytetów. Jestem człowiekiem, który lubi wstać rano i przez kilka pierwszych godzin pracy wykonywać najtrudniejsze zadania, wymagające największego skupienia.

Nie podliczyłam nigdy, ile dokładnie godzin pracuję, ale w tygodniu zajmuję się swoimi obowiązkami od rana do późnego wieczora. Oczywiście robię sobie krótsze i dłuższe przerwy (na przykład godzinny spacer z psem). Pracuję też w soboty. Niedziele staram się poświęcać jedynie przyjemnościom. Podejrzewam, że w pracy spędzam więcej czasu niż 40 godzin tygodniowo, dlatego że jak wspomniałam wyżej, jestem wszystkim. Nie zajmuję się tylko rysowaniem. Ciągle jestem w kontakcie z klientami, piszę maile, szukam ogłoszeń, czy reklamuję swoje usługi na Instagramie.

Z jakiego sprzętu korzystasz?

Pisałam kiedyś o tym w tym wpisie: LINK. Niedawno dokupiłam sobie komputer stacjonarny i aparat cyfrowy, by ułatwić realizację rożnych zadań.

Jak nauczyłaś się rysować?

Rysuję od zawsze i całe życie się uczę. W dzieciństwie zachęcał mnie do tego tata. W gimnazjum zaczęłam chodzić na koło plastyczne, na którym pierwszy raz namalowałam martwą naturę. Zdecydowałam się też na naukę w liceum plastycznym. Po maturze dostałam się na Akademię Sztuk Pięknych. Dziś rysuję na tablecie graficznym i tego nauczyłam się sama. Z wiedzą nabytą w szkołach artystycznych było mi zdecydowanie łatwiej tego dokonać.

Skąd brać zlecenia?

Odpowiedź na to pytanie możesz znaleźć w tym wpisie: LINK. Szukaj ogłoszeń w internecie, wysyłaj CV do redakcji, firm, prowadź kanał na social mediach, taguj swoje ilustracje/prace. Jest wiele opcji na dostanie pracy.

Czy możesz podróżować i jednocześnie pracować?

Pracuję zdalnie, więc mogę i podróżować i wykonywać swoje zadania jednocześnie. Jednak przed każdym wyjazdem staram się zamknąć wszystkie projekty. Zdarzało się, że wykonywałam zlecenie siedząc w kawiarni w Paryżu i w hotelu w Tajpej. Podróżując wolę skupić się na odkrywaniu nowych miejsc, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, bym wyjęła z torebki iPada i zaczęła rysować.

Dlaczego freelance?

Lubię mieć swobodę w pracy. Sama decyduję kiedy i gdzie pracuję, jakie zlecenia przyjmuję i w jakim stylu rysuję.

Nie wykluczam, że zawsze będę tylko freelancerem. Ostatnio nawet zaczęłam na bieżąco przeglądać oferty pracy na etacie. Chciałabym wrócić do ludzi i nauczyć się czegoś nowego. Lubię wyzwania. Myślę o pracy w jakiejś agencji, jako ilustrator lub grafik. Kto wie, może niedługo coś zmienię?

Tagi: