Moi ulubieni ilustratorzy

Tyle mówię o swojej pracy, a przecież wzięła się ona z podziwu nad innymi. Zawsze kochałam rysować, ale kochałam też estetyczne doznania wynikające z podziwiania sztuki. Gdy kształtowałam swoje upodobania artystyczne i wybierałam drogę zawodową z podziwem patrzyłam na piękne ilustracje w kolorowych magazynach, na stronach internetowych i w książkach. Jakiś czas temu usłyszałam głos […]

Czytaj dalej

Książki, które powinna przeczytać wasza przyjaciółka tkwiąca w toksycznym związku

Podejrzewam, że większość z Was przynajmniej raz w życiu przerabiała taki scenariusz: zapłakana przyjaciółka wpadała do was z winem i mówiła, że już nie może wytrzymać ze swoim facetem, przysięgała, że zablokuje jego numer, ale już następnego dnia zapomniała o swoich postanowieniach i jakby nigdy nic wracała do swojej „miłości”. A może to ty byłaś […]

Czytaj dalej

Dziś idę do muzeum! O sztuce online

Tak jak praca zdalna z domu, tak i plotki online z przyjaciółkami nie są dla mnie żadną nowością. Już od dawna, by pogadać o ważnych, babskich sprawach muszę wyjąć z kieszeni telefon. Moje przyjaciółki mieszkają w najróżniejszych miejscach na świecie: jedna w małym miasteczku w Holandii, druga w Petersburgu, trzecia w Sztokholmie, kolejna we Frankfurcie […]

Czytaj dalej

Książka miesiąca – The princess saves herself in this one

Kupiłam ją na lotnisku, już nie pamiętam którym, w jakim państwie, na jakim kontynencie. Kupiłam ją, by przeczytać w trakcie lotu, bo to idealny czas, w którym bez internetu i wifi można, albo czytać książki, albo usuwać zdjęcia swojego byłego z telefonu. Kupiłam ją, bo spodobał mi się tytuł i prosta, graficzna forma. W plebiscycie […]

Czytaj dalej

kawiarnia Wesa Andersona w Mediolanie

Ostatnio coraz większym zainteresowaniem cieszy się profil na Instagramie, na którym publikowane są zdjęcia przedstawiające miejsca, które mogłyby być scenografią do filmów reżysera Grand Budapest Hotel, czyli Wesa Andersona. Nazwa tego konta to @accidentallywesanderson – przypadkowy Wes Anderson. Okazuję się, że na świecie istnieją miejsca, które nie bez przypadku przypominają stylistykę znanego reżysera. Różowe lastryko, […]

Czytaj dalej

Najlepsze książki na zbliżającą się zimę

Kończy mi się miejsce na kolejnym regale, a coraz to ciekawszych książek wciąż przybywa. Powinnam zabronić sama sobie wchodzenia do księgarni, ale… to jest silniejsze ode mnie. Sprawdziłam, jakie nowości wydawnicze (i nie tylko) są warte uwagi podczas długich, zimowych wieczorów, zbliżających się nieubłaganie. Sprawdźcie moją listę pozycji, które akurat czytam, albo zamierzam przeczytać i […]

Czytaj dalej

Dlaczego Muzeum d’Orsay jest lepsze od Luwru?

Byłam już w Ufizzi we Florencji, w madryckim Prado, National Gallery w Londynie i wielu innych, wielkich muzeach, ale Luwr do niedawna pozostawał na liście miejsc, które jeszcze muszę zobaczyć. W końcu trafiłam do Paryża, kupiłam bilet do muzeum marzeń i co? I strasznie się rozczarowałam. Nike to jedna z antycznych rzeźb, którą chciałam zobaczyć […]

Czytaj dalej

BOOK OF THE month – Gin made me do it

Wybór książki tygodnia na mojego bloga jest bardzo subiektywny. Wybieram je kierując się swoimi upodobaniami. Ostatnią notkę z tego cyklu zaczęłam od zdania: Kto mnie zna, ten wie, że szczególnie kocham książki i zwierzęta. I od podobnego powinnam zacząć dzisiejszy wpis. A więc:  Kto mnie zna, ten wie, że szczególnie kocham Gin (zwłaszcza z tonikiem). Alkoholiczka we […]

Czytaj dalej

Book of the month – Some very Interesting Cats Perhaps You Weren’t Aware Of

Kto mnie zna, ten wie, że szczególnie kocham książki i zwierzęta. Łącząc te dwie rzeczy ze sobą, nie trudno domyślić się, że to co kocham najbardziej to książki o zwierzętach. Bądźcie gotowi na to, że nagrodę Książki Tygodnia raz na jakiś czas zdobędzie książka o kotach (ze wszystkich domowych zwierzątek na świecie te są najśmieszniejsze). […]

Czytaj dalej

Śniadanie w Christie’s

Kilka dni temu wsiadłam do samolotu o 6 rano, by jakieś cztery godziny później stać przed wejściem do National Gallery na Trafalgar Square. Wyjątkowo, tym razem nie byłam na wycieczce sama i wcale nie pojechałam tam w turystycznych, ani zawodowych celach. Po prostu chciałam spędzić czas z bliską mi osobą, która tak samo jak ja, […]

Czytaj dalej