Śniadanie w Alzacji

Obudziłam się dziś o 6 i gdy spojrzałam za okno, zobaczyłam za nim pochmurne niebo. Jest początek maja, wczoraj był upał, dziś pogoda oszalała i przypomina jesienną szarugę. Usiadłam z kubkiem kawy przy stole i postanowiłam wyobrazić sobie czasy wydające się odległe, gdy mogliśmy swobodnie wychodzić z domów. Od razu na myśl przyszedł mi Colmar […]

Czytaj dalej